Poznała go przypadkiem, gdzieś na spotkaniu ze znajomymi.
Spodobała mu się od razu, więc podrywał ją tego wieczoru i próbował jej się
przypodobać. Ona nie była nim jakoś szczególnie zainteresowana ale, że obecnie
nikogo nie miała, pomyślała że nie zaszkodzi go poznać. Później pisali ze sobą,
a on robił dla niej wszystko co tylko chciała. Podobała mu się bo była śliczną
szczupłą blondynką, lecz niestety on nie był w jej typie. Bawiła się nim przez
pewien czas, korzystała z tego że zabierał ją w ciekawe miejsca i dawał jej
wspaniałe prezenty. Lecz po czasie znudziło ją to i znalazła innego, on ciężko
to przeżywał, ponieważ był w niej bardzo zakochany. Gdy już zaczynał o niej
zapominać znowu odzywała się do niego i bawiła się jego uczuciami, dawała mu
nadzieję, a później znowu porzucała. Pewnego dnia gdy już naprawdę zapomniał o
uczuciu do niej i o tym co ich łączyło, poznał jej koleżankę. Ta była
spokojniejsza, łagodniejsza od tamtej i zupełnie inna. Szanowała go i zawsze
oczekiwała od niego tylko wsparcia i zrozumienia. Pisał z nią każdego wieczoru
lecz gdy zakochał się w niej i wyznał jej to, ona niestety go zraniła i
powiedziała, że mogą być tylko przyjaciółmi i że mimo wszystko powinni dbać o więzi przyjaźni które ich łączą. Zaakceptował to i dalej traktował ją jak
najlepszą przyjaciółkę, lecz w głębi serca bardzo ją kochał, chciał zawsze być
przy niej, chronić ją przed wszystkim oraz wspierać i zawsze był o nią
chorobliwie zazdrosny gdy spotykała się lub pisała z innymi, ale nie mógł nawet
nic powiedzieć. Lecz po ponad roku ich znajomości, coś zaczęło się psuć. Ona
poznała pewnego chłopaka i ich kontakt zaczął słabnąć, a w końcu całkowicie
zanikł. Żałował, że tak się stało ale musiał zrozumieć, że po raz kolejny
został porzucony. Jakiś czas później,
zżył się bardzo z koleżanką z klasy, ona dawała mu nadzieję na związek lecz po czasie zaczęła traktować go z
dystansem. Gdy zapytał co się dzieje nie chciała mu niczego wytłumaczyć, nie
dawał jej spokoju, chciał wiedzieć co znowu zrobił nie tak. Tydzień później dostał
od niej wiadomość, ostatnią, że wyjeżdża, przeprowadza się do innego miasta i
już nigdy się nie zobaczą. Już nigdy więcej nie chciała mieć z nim kontaktu. Był załamany swoimi
porażkami w miłości. Postanowił już więcej nie robić pierwszego kroku w
kontaktach z dziewczynami, żył w nadziei, że kiedyś to ta jedyna, stworzona dla
niego go znajdzie i w
końcu będzie szczęśliwy.

smutna historia ;(
OdpowiedzUsuńżal chłopaka ....
pozdrawiam :)