niedziela, 13 kwietnia 2014

nie kochany...


Poznała go przypadkiem, gdzieś na spotkaniu ze znajomymi. Spodobała mu się od razu, więc podrywał ją tego wieczoru i próbował jej się przypodobać. Ona nie była nim jakoś szczególnie zainteresowana ale, że obecnie nikogo nie miała, pomyślała że nie zaszkodzi go poznać. Później pisali ze sobą, a on robił dla niej wszystko co tylko chciała. Podobała mu się bo była śliczną szczupłą blondynką, lecz niestety on nie był w jej typie. Bawiła się nim przez pewien czas, korzystała z tego że zabierał ją w ciekawe miejsca i dawał jej wspaniałe prezenty. Lecz po czasie znudziło ją to i znalazła innego, on ciężko to przeżywał, ponieważ był w niej bardzo zakochany. Gdy już zaczynał o niej zapominać znowu odzywała się do niego i bawiła się jego uczuciami, dawała mu nadzieję, a później znowu porzucała. Pewnego dnia gdy już naprawdę zapomniał o uczuciu do niej i o tym co ich łączyło, poznał jej koleżankę. Ta była spokojniejsza, łagodniejsza od tamtej i zupełnie inna. Szanowała go i zawsze oczekiwała od niego tylko wsparcia i zrozumienia. Pisał z nią każdego wieczoru lecz gdy zakochał się w niej i wyznał jej to, ona niestety go zraniła i powiedziała, że mogą być tylko przyjaciółmi i że mimo wszystko powinni dbać o więzi przyjaźni które ich łączą. Zaakceptował to i dalej traktował ją jak najlepszą przyjaciółkę, lecz w głębi serca bardzo ją kochał, chciał zawsze być przy niej, chronić ją przed wszystkim oraz wspierać i zawsze był o nią chorobliwie zazdrosny gdy spotykała się lub pisała z innymi, ale nie mógł nawet nic powiedzieć. Lecz po ponad roku ich znajomości, coś zaczęło się psuć. Ona poznała pewnego chłopaka i ich kontakt zaczął słabnąć, a w końcu całkowicie zanikł. Żałował, że tak się stało ale musiał zrozumieć, że po raz kolejny został porzucony. Jakiś czas później, zżył się bardzo z koleżanką z klasy, ona dawała mu nadzieję na związek  lecz po czasie zaczęła traktować go z dystansem. Gdy zapytał co się dzieje nie chciała mu niczego wytłumaczyć, nie dawał jej spokoju, chciał wiedzieć co znowu zrobił nie tak. Tydzień później dostał od niej wiadomość, ostatnią, że wyjeżdża, przeprowadza się do innego miasta i już nigdy się nie zobaczą. Już nigdy więcej nie chciała mieć z nim kontaktu. Był załamany swoimi porażkami w miłości. Postanowił już więcej nie robić pierwszego kroku w kontaktach z dziewczynami, żył w nadziei, że kiedyś to ta jedyna, stworzona dla niego go znajdzie i w końcu będzie szczęśliwy.  

1 komentarz: